Przepisy i bezpieczeństwo5 września 20268 min czytaniaTomasz Belka

Zespół maszyn połączonych — kiedy cała linia potrzebuje własnego oznakowania CE

Kupujesz kilka maszyn, każda ma tabliczkę ze znakiem CE i własną deklarację zgodności, spinasz je przenośnikami i jednym sterowaniem — i zakładasz, że skoro elementy są zgodne, to całość też. To założenie bywa kosztowne. Wyjaśniamy, kiedy połączone maszyny stają się w świetle przepisów jednym zespołem maszyn, kto zostaje jego producentem i co trzeba wtedy ocenić od nowa.

Rozbijarka desek połączona z podajnikiem — dwie maszyny tworzące jeden zespół maszyn

W skrócie

  • Połączone maszyny trzeba ocenić i oznakować CE jako jeden zespół maszyn wtedy, gdy realizują wspólny rezultat produkcyjny, są sprzężone wspólnym sterowaniem i z ich współdziałania wynika zagrożenie, którego nie obejmuje ocena żadnej z maszyn osobno — samo ustawienie ich obok siebie i połączenie przenośnikiem tego jeszcze nie przesądza.
  • Znaki CE poszczególnych maszyn nie sumują się do zgodności całości, ponieważ producent każdej z nich oceniał ryzyko dla swojego urządzenia pracującego w założonych warunkach, a nie dla stref styku między maszynami, wspólnego zatrzymania awaryjnego ani sytuacji, w której jedna maszyna uruchamia drugą bez udziału operatora.
  • Producentem zespołu maszyn zostaje ten, kto dokonuje integracji — dostawca linii, integrator albo sam zakład, jeżeli spina maszyny własnymi siłami — i przejmuje obowiązek wykonania oceny ryzyka całości, przygotowania dokumentacji technicznej oraz wystawienia deklaracji zgodności; zakres tej odpowiedzialności trzeba rozstrzygnąć w umowie, zanim ruszą prace.

Zespół maszyn połączonych powstaje w zakładzie prawie zawsze niezauważenie. Najpierw stoi jedna maszyna. Po roku dokłada się drugą, między nie wjeżdża przenośnik, a na końcu elektryk spina sygnały, żeby pierwsza nie podawała materiału, dopóki druga nie skończy cyklu. Każde urządzenie ma tabliczkę ze znakiem CE i własną deklarację zgodności, więc temat wydaje się zamknięty. Nie jest. Od momentu, w którym maszyny zaczęły pracować jako jedna całość, przedmiotem oceny przestała być każda z nich osobno, a stała się nim linia produkcyjna.

Kiedy połączone maszyny stają się jednym zespołem maszyn

Nie każde połączenie tworzy zespół. Dwie maszyny stojące obok siebie i obsługiwane przez tego samego operatora pozostają dwiema maszynami, nawet jeśli leży między nimi rolotok grawitacyjny. Dyrektywa maszynowa 2006/42/WE, obowiązująca dziś w Polsce, obejmuje pojęciem maszyny również zespoły maszyn — grupy urządzeń zestawionych i sterowanych tak, by działały jako jedna całość. Rozporządzenie (UE) 2023/1230, stosowane od 20 stycznia 2027 r., nie znosi tego podejścia: całość dalej pozostaje przedmiotem jednej oceny.

Kwalifikacji nie da się wziąć z katalogu — przeprowadza się ją dla konkretnego układu na hali, zestawiając to, jak zachowują się maszyny zwyczajnie ustawione w ciągu technologicznym, z tym, co dzieje się, gdy pracują jako jedna całość.

KryteriumOsobne maszyny w ciąguZespół maszyn
FunkcjaKażda maszyna realizuje własne, zamknięte zadanie; wyłączenie jednej nie zmienia sposobu pracy pozostałych.Urządzenia dają jeden rezultat produkcyjny; zatrzymanie jednego zatrzymuje cały proces.
SterowanieOsobne układy, brak wymiany sygnałów poza sygnalizacją stanu dla operatora.Wspólna logika i wzajemne zezwolenia na ruch; jedna maszyna wyzwala cykl drugiej.
Przepływ materiałuMateriał przenosi operator albo wózek, między operacjami jest bufor i odstęp czasowy.Materiał przechodzi automatycznie, bez udziału i bez kontroli człowieka między operacjami.
ZagrożeniaStrefy niebezpieczne kończą się na osłonach każdej maszyny; obejmuje je ocena jej producenta.Powstają nowe strefy w miejscach styku i zagrożenia wynikające ze współdziałania urządzeń.
Zatrzymanie awaryjneKażdy przycisk zatrzymuje własną maszynę i to operatorowi wystarczy.Zatrzymanie musi objąć wszystkie urządzenia, które nadal stwarzałyby zagrożenie.
Żadne z kryteriów nie rozstrzyga samodzielnie — o kwalifikacji przesądza dopiero ich zbieg.

Wspólne zagrożenie — kryterium, które przesądza najczęściej

Wspólna funkcja i wspólne sterowanie bywają sporne, wspólne zagrożenie rozstrzyga zwykle natychmiast. Przenośnik podający materiał bezpośrednio pod narzędzie tworzy strefę wciągnięcia, której nie ma ani w ocenie ryzyka maszyny obróbczej — bo jej producent zakładał ręczne podawanie z zachowaniem odległości — ani w ocenie przenośnika, bo jego producent nie wiedział, co stanie na końcu trasy. Zagrożenie powstało dopiero z połączenia i nie odpowiada za nie żaden z nich.

Drugi typowy przypadek jest jeszcze mniej widoczny: zdalne uruchomienie. Operator stojący przy maszynie na początku ciągu nie widzi, że urządzenie na jego końcu właśnie zażądało materiału i wyzwoliło cykl podawania. Dopóki maszyny pracowały osobno, ruch zaczynał się od przycisku naciśniętego przez człowieka stojącego obok. Po sprzężeniu zaczyna się od sygnału. To jest zmiana warunków pracy, a nie zmiana okablowania — i tak trzeba ją traktować w ocenie ryzyka.

Dlaczego trzy znaki CE nie dają jednej zgodnej linii

Producent każdej maszyny ocenia ryzyko dla przewidzianego zastosowania, które sam zdefiniował. W dokumentacji zapisuje warunki: jak materiał ma być podawany i czego nie wolno do urządzenia dołączać. Ocena jest ważna dokładnie w tych warunkach. Kiedy podawanie przejmuje automat, a osłona boczna zostaje zdjęta, żeby zmieścił się przenośnik — założenia przestają obowiązywać, a z nimi wniosek z oceny.

Do tego dochodzi warstwa dokumentacyjna, którą łatwo przeoczyć. Zakład ma trzy instrukcje obsługi trzech maszyn i żadnej instrukcji dla linii: brakuje opisu uruchamiania w kolejności, postępowania po zatrzymaniu awaryjnym, bezpiecznego usuwania zatoru między urządzeniami. Operator dostaje komplet papierów, z których żaden nie opisuje tego, co faktycznie stoi na hali. Jak taki komplet powinien wyglądać, opisujemy przy dokumentacji technicznej maszyny.

Kto zostaje producentem zespołu maszyn

Zasada jest prosta i nieprzyjemna: producentem zespołu zostaje ten, kto go tworzy. Nie ten, kto dostarczył najdroższą maszynę, tylko ten, kto podejmuje decyzje o połączeniu i wprowadza całość do użytku. Bywa nim dostawca linii, bywa integrator, a zaskakująco często bywa nim sam zakład — kiedy własne utrzymanie ruchu ustawia maszyny, dokłada transport i spina sterowanie, mając przekonanie, że wykonuje remont, a nie buduje nową maszynę.

Rozstrzygnięcie tej roli należy do umowy, i to zawartej zanim ruszą prace. Ustalić trzeba cztery rzeczy: kto wykonuje ocenę ryzyka całości, kto kompletuje dokumentację zespołu, kto pisze instrukcję dla linii i kto wystawia deklarację zgodności. Jeżeli w zamówieniu tego nie ma, po uruchomieniu zaczyna się spór, w którym każda strona ma dobre argumenty, a linia stoi. Granicę między modernizacją a powstaniem nowego przedmiotu oceny rozkładamy w tekście o modernizacji maszyn a znaku CE.

Integrację całości bierze jeden wykonawca

  • Jeden podmiot odpowiada za ocenę ryzyka zespołu, dokumentację i deklarację — nie ma pola do przerzucania odpowiedzialności.
  • Funkcje bezpieczeństwa projektuje się dla całej linii od początku, a nie dokleja po zetknięciu się z gotowymi układami.
  • Zmiana zakresu w trakcie prac trafia do jednego projektu, więc nie rozjeżdża się dokumentacja.

Zakres rozdzielony między dostawców

  • Odpowiedzialność za zespół rozmywa się: każdy dostawca odpowiada za swój fragment, nikt za styk między nimi.
  • Wspólne zatrzymanie awaryjne i blokady powstają na końcu, z tego, co da się połączyć — zwykle najdroższym możliwym sposobem.
  • Brakuje dokumentu opisującego linię jako całość, więc przy kontroli i przy sprzedaży zakładu trzeba go odtwarzać wstecz.

Obowiązki użytkownika istnieją niezależnie od tego, kto zostanie producentem zespołu. Pracodawca odpowiada za bezpieczeństwo maszyn oddanych pracownikom do dyspozycji — wynika to z dyrektywy 2009/104/WE i polskiego rozporządzenia o minimalnych wymaganiach bhp przy użytkowaniu maszyn. Te dwa porządki nie zastępują się nawzajem — opisujemy je przy wymaganiach minimalnych dla maszyn użytkowanych.

Strefy styku, zatrzymanie awaryjne i tryby pracy

Praca konstrukcyjna przy zespole maszyn koncentruje się w miejscach, których żaden dostawca nie miał w zakresie: na stykach. To tam materiał przechodzi z urządzenia na urządzenie, tam powstają otwory przelotowe w wygrodzeniach, tam operator wchodzi usunąć zator i tam najczęściej dochodzi do wypadków, bo dzieje się to poza cyklem produkcyjnym.

Zatrzymanie awaryjne jest pierwszą funkcją do przeprojektowania. Nie chodzi o to, żeby przycisków było więcej, tylko o ustalenie zakresu ich oddziaływania: co dokładnie się zatrzymuje po naciśnięciu, czy napędy hamują, czy tracą zasilanie. Jeśli przycisk zatrzymuje tylko urządzenie, przy którym stoi, a sąsiednie dalej podaje materiał, to funkcja bezpieczeństwa istnieje formalnie, ale nie działa. Wymagany poziom niezawodności takich funkcji wyznacza się według PN-EN ISO 13849-1 i trzeba go znać przed projektem szafy sterowniczej — dobór osprzętu wynika wprost z tego wymagania.

Druga rzecz to tryby pracy. Linia potrzebuje spójnego zestawu stanów: produkcja, ustawianie, czyszczenie, usuwanie zakleszczeń, serwis. Każda maszyna przyszła z własnym rozumieniem trybu ręcznego, a po sprzężeniu trzeba rozstrzygnąć, co wolno robić na jednym urządzeniu, gdy sąsiednie pracuje automatycznie. Bez tego operatorzy tworzą własne procedury, a te kończą się mostkowaniem blokad. Zasady doboru osłon, blokad i wygrodzeń w miejscach styku rozwijamy przy osłonach i układach bezpieczeństwa maszyn.

Sprawdź w swojej linii

  • Naciśnięcie dowolnego przycisku awaryjnego zatrzymuje wszystkie urządzenia, które mogłyby jeszcze stwarzać zagrożenie — nie tylko to, przy którym przycisk wisi.
  • Ponowne uruchomienie po zatrzymaniu wymaga świadomej decyzji operatora i nie następuje samoczynnie po powrocie zasilania lub skasowaniu przycisku.
  • Otwory przelotowe między maszynami mają wymiary i osłony uniemożliwiające sięgnięcie do strefy niebezpiecznej, także przez otwór wylotowy.
  • Wejście do strefy w celu usunięcia zatoru jest przewidziane w projekcie: istnieje blokowane dojście, a nie zdjęta na stałe osłona i drabinka.
  • Tryb ustawiania jednej maszyny wyklucza automatyczny ruch sąsiednich albo jest z nimi jawnie zsynchronizowany.
  • Linia ma jedną instrukcję dla całości, opisującą uruchamianie w kolejności, postępowanie po zatrzymaniu i bezpieczne usuwanie zakłóceń.
  • Istnieje dokument z oceną ryzyka obejmującą strefy styku, a nie tylko komplet ocen od producentów poszczególnych maszyn.

Maszyna nieukończona i deklaracja włączenia

W ofertach na elementy linii pojawia się pojęcie, które warto rozumieć poprawnie: maszyna nieukończona. To urządzenie, które samo nie realizuje określonego zastosowania i jest przeznaczone do włączenia w inną maszynę lub w zespół maszyn — typowo moduł transportowy czy jednostka napędowa dostarczana bez własnych osłon i sterowania. Takiego elementu nie oznacza się znakiem CE z tytułu przepisów maszynowych. Dostawca przekazuje zamiast tego deklarację włączenia oraz instrukcję montażu, która opisuje, w jakich warunkach wolno go wbudować.

W praktyce dokument ten bywa przyjmowany jak deklaracja zgodności i odkładany do segregatora z poczuciem, że sprawa jest załatwiona. Tymczasem mówi on coś przeciwnego: że zgodność powstanie dopiero wtedy, gdy ktoś zbuduje z tego całość i weźmie za nią odpowiedzialność. Instrukcja montażu zawiera przy tym warunki, których niedotrzymanie przenosi ryzyko na integratora — warto ją przeczytać przed wyborem koncepcji.

Ocena zgodności zespołu maszyn krok po kroku

Sekwencja jest zawsze taka sama, niezależnie od tego, czy zespół powstaje z trzech maszyn, czy z piętnastu. Zmienia się wyłącznie nakład pracy w poszczególnych krokach.

  1. Wyznacz granice zespołu

    Ustal na piśmie, które urządzenia wchodzą w skład linii, a które są jej otoczeniem, i gdzie dokładnie przebiegają interfejsy z resztą zakładu. Bez tego nie da się określić, co jest przedmiotem oceny.

  2. Zbierz dokumentację maszyn składowych

    Deklaracje, instrukcje, schematy, a przede wszystkim zapisane przez producentów ograniczenia użytkowania i parametry funkcji bezpieczeństwa. To materiał wejściowy — braki w nim ujawniają się później jako braki w ocenie całości.

  3. Wykonaj ocenę ryzyka dla całości

    Zgodnie z metodyką PN-EN ISO 12100, ze szczególnym naciskiem na strefy styku, zdalne uruchamianie i tryby nieprodukcyjne. Ryzyka wewnątrz maszyn składowych przyjmuje się z ich dokumentacji, o ile warunki użytkowania się nie zmieniły.

  4. Zaprojektuj wspólne funkcje bezpieczeństwa

    Zatrzymanie awaryjne o ustalonym zakresie, blokady dostępu, wzajemne wykluczenia trybów i logikę uruchamiania. Poziom niezawodności założony w projekcie trzeba po wykonaniu zweryfikować na obiekcie — dopiero wtedy funkcja bezpieczeństwa jest potwierdzona, a nie tylko zaplanowana.

  5. Skompletuj dokumentację techniczną zespołu

    Opis linii, schematy, wyniki oceny ryzyka, wykaz zastosowanych rozwiązań i jedna instrukcja obsługi dla całości — obejmująca uruchamianie, tryby, usuwanie zakłóceń i konserwację.

  6. Wystaw deklarację i oznakuj zespół

    Deklaracja zgodności obejmuje zespół jako jedno urządzenie, a tabliczka znamionowa zespołu pojawia się obok tabliczek maszyn składowych, których nikt nie usuwa.

Kolejność ma znaczenie praktyczne, a nie tylko formalne. Ocena ryzyka wykonana po zbudowaniu linii prawie zawsze kończy się kosztownymi poprawkami: brakuje miejsca na wygrodzenie, wyprowadzone sygnały nie pozwalają zrealizować wymaganego poziomu niezawodności, a przebudowa przenośnika oznacza postój produkcji. Wykonana przed projektem kosztuje wyłącznie czas inżyniera.

Co ustalić, zanim ruszy integracja

W tym temacie najwięcej zależy od rozmowy przeprowadzonej na etapie zapytania ofertowego. Prowadząc modernizacje maszyn wraz z dokumentacją CE zaczynamy od rozstrzygnięcia, czy planowany układ w ogóle tworzy zespół — bo jeśli nie, zakres prac jest wyraźnie węższy, a jeśli tak, trzeba to wiedzieć przed podpisaniem umowy, a nie po uruchomieniu. Dopiero potem powstaje koncepcja transportu i sterowania. Kiedy linia ma powstawać etapami, dokładamy pytanie o to, co się stanie po dołożeniu kolejnej maszyny — żeby ocena nie zaczynała się wtedy od zera.

Podobnie wygląda to przy budowie ciągów technologicznych od podstaw, gdzie systemy transportu wewnętrznego od początku projektuje się razem z wygrodzeniami i logiką zatrzymania, a nie dokłada między gotowe maszyny. Przykład takiego podejścia pokazujemy przy automatyzacji tartaku krok po kroku.

Wniosek? Pytanie „czy ta linia potrzebuje własnego CE” nie jest pytaniem o papier, tylko o to, czy ktokolwiek przeanalizował miejsca, w których maszyny się stykają. Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, dokument i tak trzeba będzie kiedyś zrobić — tyle że wtedy przy okazji zdarzenia, którego nikt nie planował.

Częste pytania

Autor

Tomasz Belka

Konstruktor, właściciel biura konstrukcyjnego THT Projekt. Od ponad 20 lat projektuje maszyny specjalistyczne, linie transportu wewnętrznego i stanowiska zrobotyzowane dla przemysłu drzewnego, meblarskiego i stalowego. Prowadzi modernizacje maszyn wraz z oceną zgodności i dokumentacją CE. Poznaj biuro konstrukcyjne THT Projekt.

Spinasz maszyny w jedną linię? Sprawdzimy, czy powstaje z tego zespół maszyn.

Skontaktuj się z nami